Witamy na pierwszym polskim blogu o Howrse w zupełnie nowym wydaniu! Zapraszamy na naszą grupę ogłoszeniową na Facebooku - banner z odnośnikiem na bocznej kolumnie.

czwartek, grudnia 31

Oł maj Chleb! Czyli Howrse inaczej (2)

Pamiętacie Płaczki z poprzedniego posta? Dziś o tym będzie cała litania. Płaczka jest to osoba, która nad czymś rzewnie ubolewa, a Howrse dostarcza im tyle cierpień, że przy nich nawet biedny Syzyf wtaczający kamień na górę to dziecko szczęścia. Co jest przyczyną tych okrutnych katuszy, bo chyba nie każda Płaczka ma ten sam powód do wypruwania sobie żył przez wirtualny świat? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, dlatego warto się temu zjawisku przyjrzeć  z różnych punktów widzienia. Jakby to Ryszard Peja powiedział „Co cię boli, czy aż tak to cię boli?”- zaczynajmy więc już konkretnie przedstawiać konkretne typy Płaczek. Sorry, że długo, ale taki mamy klimat.



1. Biedaki. Bieda aż piszczy. Bieda na pikselach często nie jest biedą wyłącznie materialną, a to po prostu jest bieda czysto umysłowa. Siedzę na moim dupalu i płaczę, bo nic nie mam. Nie mam, bo nic nie robię. Nic nie robię, bo MI SIĘ NALEŻY! Nie chce mi się grać, ta gra to badziewny badziew, powiew Belzebuba, przez który ksiądz Natanek nie może spokojnie spać, bo lamenty uciemiężnionych dusz słyszy. A zarzuć takiej Płaczce pomysłem na zarobienie miliona monet, a szatańskie opętanie się odezwie. Przytoczę teraz (no może nie dosłownie, ale zachowując sens) wypowiedź pewnej Gwiazdy Zarannej: „Sitterowanie? Ja się nie nadaję, nie umiem być systematyczna, poza tym mało płacą.. sobie nie będę koni oporządzać, bo tak długo one się postarzają, no a poza tym mi się nie chce. CR przeznaczam na moje najlepsze konie [PG=350, ok]. Nie stać mnie na kupony, kupony drogie tak bardzo”. Za parę lat (bo to głównie kwiat tego narodu płacze) będą stać radośnie w kolejce po zasiłki i zapomogi, a jak im okrutniki z rządu odmówią prawa do tego to pozostaje tylko modlitwa o zmianę partii rządzącej lub do końca życia pozostanie na garnuszku mamusi i tatusia- na pewno będą bardzo szczęśliwi, dorosły Maciuś zajmujący im połowę wypłaty jak komornik to wspaniała sprawa. Niech żyje mentalność- nic nie robić, a zarobić. Uwaga, patrzcie, manna z nieba leci! A, nie, sorry, to tylko łupież.

2. Agresywne biedaki. Ewoluują z Biedaków. Znak rozpoznawczy? Jeszcze większa postawa roszczeniowa, jeszcze większe cierpienie. Tantal przy nich to lamus, jego męki są niczym wiosenna bryza wiejąca zza wschodniej miedzy. Jeśli masz więcej niż oni to masz problem- stajesz się potencjalnym celem tych bezmózgich zazdrosnych mend. Każdy z nich chciałby być socjalistą czy tam innym Robin Hoodem, aby każdy bogaty musiał ich utrzymywać, obowiązek socjalu chcą wprowadzić również do świata wirtualnego. Gorzej, jeśli taki któryś się czegoś dorobi- wtedy staje się najbardziej zagorzałym przeciwnikiem dawania komukolwiek czegokolwiek i gardzi Płaczkami, które są kalką jego dotychczasowego postępowania. Takie piękne życie, hipokryzja w najczystszej postaci. Kontakt z nimi to jedna z tych sytuacji z serii "dziękuję, postoję", gdzie nie wiesz czy to już TEN moment, w którym z miną batmanowskiego Jokera masz zacząć bić brawo (klap klask klap klask), czy też może jeszcze się wstrzymać. Strzeżcie się nowobogackiej Poorzilli jak ognia.

3. Antypromocyjni rebelianci. W pewnym stopniu wynikają z Biedaków, ale nie jest to regułą. Wprowadzają atmosferę tak gęstą, że można ją ciąć maczetą, ale tylko ostrą, bo inaczej grzęźnie w tym klimatycznym bagnie. Antropogenicznie podlegają okolicom krakowskiej Nowej Huty, gdyż zamiłowanie do pieniactwa biorą od tamtejszych pijanych elit w ortalionie (jak najbardziej szacun dla "normalnych" mieszkańców tej dzielnicy, bo spoko ziomy też tam mieszkają). Każda promocja jest do końcowej części jelita grubego, oszukańcza, nic nie można w niej wygrać i w ogóle jest złem wcielonym w najczystszej postaci. Buntownicy z wyboru, a najczęściej po prostu ich nie stać (mamusia nie dała, albo dała i zabroniła wydawania na pierdoły), więc przynajmniej sobie zdrowo pokrytykują. Często jednak na samej krytyce promocji się nie kończy- zaczynają się wyzwiska w stronę Owlientu (tak, sama widziałam jak pewna osoba była przekonana o uprawianym zawodzie wszystkich członków obsługi oraz ich rodziny do piątego pokolenia wstecz, a dodam, że to był drugi najstarszy zawód świata- zaraz po zbieractwie), bo promocja jest niedobra, kiedyś było ich mniej i kiedyś w ogóle to było wspaniale. Sama pamiętam jednak jak na początku polskiego serwera (no może nie na ścisłym początku, ale jakiś rok, dwa później) te same Płaczki płakały, że jest za mało promocji i żadnych boskich nie można zdobyć, a teraz to w ogóle jest badziewnie, bo boskich za dużo, bo wyłudzają hajsy i inne takie bzdety. Ktoś przeprogramował Terminatora?

4. Rekiny biznesu. Moim zdaniem największe przegrywy życia. Ich ofiarami są najczęściej Bidoki, więc naturalny byt mają właśnie w tym środowisku, ale nie jest to regułą, zdarzają się też odważne yntelygenty piszące do wysokorankingowców. Znak rozpoznawczy Rekina? Totalny brak logiki. Czyhają na nic nie świadome istoty (lub po prostu głupsze niż ustawa przewiduje), które są idealne w manipulacji i łykną każdą ściemę, jaką się im wciśnie- włącznie z tym, że na Księżycu znajduje się chleb ze smalcem i ogórkiem. Naiwniacy (oj biada im, biada) myślą, że odnaleźli na pikselach kurę znoszącą złote jajka zapewniającą im godny byt do końca ich wirtualnych dni, a w rzeczywistości później jest płacz. Rekiny dzielą się na kilka podtypów. Pierwszy z nich to Kontokradzieje-oferują im zazwyczaj wspaniałe oferty nie do odrzucenia: pierdylion kuponów i ekusów, boskie i inne dobrodziejstwa tego świata za hasło, swojego czasu wiedli swoją egzystencję na ask.fm, ale pany Owlientowce zablokowali. Innym typem Rekina jest Zamaskowany Ow- wciskający kit, że jak nie da się mu hasła to np. usunie konto. Takich byt na Howrse kończy się zazwyczaj po pierwszej wysłanej wiadomości, bo otrzymują szybszy wylot z gry niż się tam znaleźli. Kolejny to Bogaczokrętacz, który będzie chciał coś kupić za cenę dużo wyższą, albo sprzedać za dużo mniej niż cena rynkowa. Niby ich kanty wieją wałkiem na kilometr, ale i tak znajdzie się duża rzesza frajerów, którzy się na te kity dadzą nabrać. Gracze ostrzegali, Owlientowce ostrzegali, ale hajsy zawsze kuszą, więc potem i tak nikt ich nie pożałuje. A oni płaczą. Tak bardzo.

5. Pseudoznawcy. Ludzie typu "nie znam się, ale się wypowiem, a potem będę rozpaczał, że ktoś miał czelność mnie poprawić". Najbardziej upierdliwy typ człowieka, bo nawet jak już do niego dotrze, że nie ma racji to zaczyna szybko zmieniać temat dyskusji i dochrzania się do tego, że np. ktoś nie napisał słowa "ciebie" z wielkiej litery, a to ktoś zrobił orta czy literówkę, albo ma głupie imię i nazwisko. W takiej sytuacji każdy powód jest dobry, żeby uciec od głównego wątku, a siebie oczyścić z miana tępej dzidy. Niestety, za późno, już wszyscy się dowiedzieli, że ten ktoś jest debilem, a jak wiadomo takie sytuacje jak wykłócanie się o pierdoły najbardziej zapadają w pamięć i za każdym razem, jak ktoś zobaczy nick/imię i nazwisko tej osoby będzie ją i tak miał za debila. Niestety, ciężko się tej łatki pozbyć, bo poczta pantoflowa działa bardzo sprawnie. Rada ode mnie- zanim coś powiesz to pomyśl, a jak powiesz jakąś oderwaną od rzeczywistości bzdurę to chociaż miej trochę godności i przyznaj się do błędu. Jak tego nie zrobisz to zostaniesz trepem roku, a po co komu taki zacny przydomek.

6. Admini/modzi z bożej łaski. Zasadniczo, to nie oni są Płaczkami, ale ich zachowanie powoduje regularną perforację jelita innych ludzi, więc warto ich w tym zestawieniu umieścić. Ludzie niedowartościowani, a mam nawet lekkie wrażenie, że niedostosowani do życia w społeczeństwie (btw. chyba jest taki przedmiot w szkołach, więc jak go mieli to zamiast na niego uczęszczać to kamieniami w szkołę pewnie rzucali). Do swojej roli namaścili się sami, albo przez swoich przyjaciół za dychę i odwala im sodówa. Bany rzucają z częstotliwością wystrzałów z CKMu, a ostrzeżenia to standard. Masz inne zdanie niż bożycz Admin? To już możesz popełnić seppuku i się samodzielnie usunąć z miejsca bytowania wściekłego przywódcy, oszczędzisz mu pracy. Admin/mod ma zawsze rację, a jak nie ma to i tak ma. Boskiemu Pomazańcowi wolno jest wszystko- od wyzwisk po prywatę, a spróbuj mu zwrócić uwagę- stwierdzi, że twoja wizyta w tym "lokalu" się już troche przedłuża i spróbuje się (na miarę swoich możliwości) dyskretnie ciebie pozbyć. Admin/mod może być też wysłannikiem Ciemnej Strony Mocy. Jest pewne miejsce na ziemi, gdzie tamtejsze Boskie Guru zamiast zalinkować Czarną Listę zalinkowało stronę do śledzenia IP nieświadomego gracza poszukującego oszusta, więc tutaj prośba ode mnie- patrzcie na co klikacie, Wszechpan Tego Świata nie śpi.

7. Picassowie prosto z Painta. Niedocenieni, zdolni, płaczący nad brakiem przyklasku dla ich talentu. Mają trochę mentalność Adminów/modów z bożej łaski, jednakże nie posiadają oni większych zdolności zmiany swojego położenia, bo zasadniczo są bez żadnej władzy. Posiadają jednakże swoje prywatne narzędzie tortur, które jawi się jako Paint. Gimp jest dla nich zbyt skomplikowany i "gupi", a Photoshop to legenda, w którą nie wierzą, że w ogóle takie coś istnieje. Z resztą i tak nie byłoby ich na niego stać, bo jak wiemy PS za "dziękuję" czy tam inne "Bóg zapłać" nie jest. Ich dzieła są idealnym przykładem stylu jakim jest klasyczna pikseloza. Główne cechy tego stylu zostały zaprezentowane przez Baki w jej poście o grafice, więc jeśli komuś zależy na doedukowaniu się w tym kierunku, zapraszam do lektury. Mniejsza, jeśli rysują sobie sami dla siebie i mogą wtedy jarać się własnymi przeogromnymi (oczywiście wyłącznie w ich mniemaniu) umiejętnościami, gorzej, gdy publikują swoje prace publiczne i nie uzyskują aprobaty dla swojego gigantycznego potencjału. Ktoś powiedział, że ten koń wygląda jak grzyb (konkretnie muchomor sromotnik bezwstydny- odsyłam do wujka Google, pozdro dla kumatych) i zaczyna się płacz. Niestety, nie każdy zna się na tak wysoce wysublimowanej sztuce i nie każdy jest godzien tego, aby docenić kunszt twórcy pikselozowicznego.

8. Mistrzowie petycji. Tworzą niezliczoną liczbę petycji, które mają odmienić bieg życia Howrse. Działają w dobrej wierze, ale wychodzi jak zwykle, bo okrutny Owlient nawet nie raczy przeczytać jednego zdania z ich wykonanego w Paincie obrazka (oczywiście klasyczna pikseloza jest dominującym stylem). Boskie dla wszystkich za staż, bezrogi tak bardzo płaczo, super Ruffian forever alive, nowe przedmioty na Czarnym Rynku of course za darmoche, bo jak to tak płacić sobie by oni mogli kazać. Niektórzy robią aż tak wiele combosów petycji, że znajduje się ich po kilkanaście (!) na prezentacji. Wszystkie równie piękne, wszystkie równie użyteczne i wszystkie w jednakowym stopniu czekające na półgłówków, którzy je wstawią do siebie na stronę. Przestanę się z tego śmiać, jeśli ktoś z was przedstawi mi choć JEDNĄ petycję, która została wysłuchana. Czas wyzbyć się złudzeń, na Howrse demokracja nie dotarła i nigdy nie dotrze. Inna sprawa to antypetycje- pewnie widzieliście gdzieś te ze srajtaśmą, sedesem, piwem czy bananach w Rogach Obfitości- to jest akurat dość mądre posunięcie, dosadnie obrazujące jak to w rzeczywistości wygląda.

9. Obrońcy pikselowych bezrogów. Najczęściej to połączenie Biedaków, Picassów oraz Mistrzów petycji, ale nie jest to regułą. "Te bezrogi oddawane do schroniska tak bardzo cierpią!!! Nie macie serca tego robić, to też są żywe [że what?] istoty i mają uczucia!!!". Ta, jasne. Każdy post na facebooku cierpi, gdy go usuwamy, a usunięcie zdjęcia, na którym są koleżanki skutkuje odbyciem rytuału voodoo. Trzeba pisać do tych okrutników 521533 wiadomości, aby się nawrócili na Jasną Stronę Mocy. Każdy marzy o tym, aby posiadać milion bezużytecznych koni, których już się nawet oporządzać nie da. Najlepsze jest, gdy taki zagorzały partyzant rodem z Wietkongu dostanie propozycje dotyczącą sprzedaży tego bezroga za kwotę odpowiadającą tej, którą ktoś otrzymałby za oddanie piksela do schroniska. Oburzenie murowane, dodatkowo pewne jest, że posypią się teksty o braku serca i wyzysku Biedaków. O wy szaleńcy, zaraz do was przyjedzie puliczja i was zamknie w pace za znęcanie się nad pikselowym obrazkiem konika bez roga. Uważajcie, drodzy obrońcy, żeby was nie zamknęli za bycie totalnym %%%.. no.

10. Uczciwi oszuści. Oksymoron? Nie. No więc %$#@$& o co chodzi? Niepodważalne dowody na czyjeś złoczynienie to guano, jest uczciwy, a za nim stoi jego równie uczciwa (albo po prostu tak mało inteligentna, że aż łatwa w manipulacji) kompanija, która będzie im w ich niewinności wtórować. Każdy, kto umieści uczciwego oszusta na Czarnej Liście jest jeszcze większym „pszestempco” niż cała mafia razem wzięta, ma grzech ciężki i hemoroidy. Screeny są spreparowane, rozmowy też, konto o takim samym nicku można kupić w każdym dobrym sklepie, a w ogóle ktoś się pod nich podszywa, mieli włam, albo ulegli bardzo-złym-emocjom (tak, dobrze myślicie: Ciemna Strona Mocy nigdy nie śpi). Przecież każdy oszukany sobie zasłużył na to, co wy, dziady, takiemu uczciwemu graczowi opinię psujecie, a w ogóle to było dawno i nie prawda. Jedyny, najczęściej powtarzany argument (z tak niepodważalną argumentacją nie ma nawet co polemizować, jeśli adwokat by tak bronił oskarżonego w sądzie to myślę, że absolutnie nikt by do więzienia nie trafiał-adwokaci, jeśli to czytacie: stosujcie!) to „ale ja ją/go znam/jesteśmy razem w drużynie i mnie nie oszukał(a)[niepotrzebne skreślić]”. No pozdro, wszyscy się na ciebie uwzięli, biedaku, godne pożałowania twoje położenie. Szkoda, że nie pomyślałeś o tym zanim sobie pokradłeś i poniszczyłeś czyjąś ciężką pracę. Moja rada: idź się poskarż pani, policji, a najlepiej od razu do Trybunału wnieś pozew, bo jak to tak można uczciwą osobę na Czarną Listę wsadzić.

11. Młodzi Werterzy. Wszystko co napisane powyżej boli ich bardziej niż cios maczetą między nogi. Oj, tacy ludzie są najbardziej wku..rzający. Jakby zobaczyć ich twarz, to pewnym jest, że ujrzałoby się oblicze dosłownie nieskalane myślą. Weltschmerz ich nie opuszcza, bliscy są tego, aby pociąć się watą cukrową. Wszystko tu jest takie „fe”, ale nie usuną konta, o nie, to byłoby zbyt proste! Ich prezentacja jest aż przesiąknięta nienawiścią, będą każdemu biadolić, udzielać się na każdym forum pisząc Lamenty Świętokrzyskie XXI wieku, psując krew innych. Społeczne odrzutki, szkodniki i pasożyty w jednym, a w dodatku jeszcze masochiści. No mieszanka wybuchowa jak parówki, mortadela i inne "boskie" potrawy. Their existance gives me cancer.

Drogi Czytelniku, jeśli należysz do którejś powyższej grupy mam dla Ciebie 3 opcje:
a) czym prędzej zaprzestań dalszego ośmieszania się, to wcale nie jest takie trudne jak się wydaje
b) usuń konto Łańcuszkiem Szczęścia (o tym było w pierwszym poście serii)
c) nie rozmnażaj się, świat będzie ci wdzięczny

Sorry, wiem, że nie mam talentu, ale tak powinni się ewakuować wszyscy maruderzy, wtedy życie będzie piękniejsze.  
Logo jest własnością firmy Owlient, ludzik z plecakiem odrzutowym nie wiem, ja brałam z kwejka (www.kwejk.pl). 


Zbieżność osób, nazwisk i sytuacji jest zupełnie przypadkowa. 

***
A teraz krótko:
Masz jakiś pomysł, sugestię lub górnolotną ideę, która mogłaby odmienić moje życie? Coś cię boli aż tak bardzo, że aż sławetna maść nie pomaga? Coś ciekawego zaobserwowałeś i masz chęć o tym przeczytać? Napisz do mnie lub po prostu dostarcz mi inspiracji swoim głupkowatym zachowaniem (mrau, takich kocham najbardziej)!  

Chleb Mocy Letniej

31 komentarzy:

  1. Druga część lepsza od pierwszej. Świetnie się czyta :).

    Pozdrawiam -Anna1-

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do oszustów, to dlaczego, jak nie ma dowodów na tą osobę, ona znajduje się na czarnej liście? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasadniczo takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, bo raczej nikt na Czarną bez powodu nie trafia, a mój post jest napisany ogólnie na podstawie moich doświadczeń (a od 11.11.2010, kiedy po raz pierwszy miałam kontakt z Howrse, mam ich całkiem sporo) :)
      Jeśli masz jakieś obiekcje co do naszej Czarnej Listy zapraszam do kontaktu z jej opiekunką- Karo. Ja się tym nie zajmuję i pod moimi postami w tej kwestii dyskutować nie będę, bo zwyczajnie nie jestem w temacie :)

      Usuń
  3. Mam taki problem że chcę zabić na kupon konia, ma już 31 lat i 4 miesiące i tylko 4% zdrowia, co mam zrobić żeby nie umarł z braku zdrowia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To troche nie jest najlepsze miejsce na takie pytania, ale odpowiem :) Dać mu Kamień Filozoficzny, Czarną Orchideę, albo zostawić go w spokoju. W przypadku KF jego zdrowie będzie wracać do siebie i koń nigdy nie zdechnie (będzie nieśmiertelny), jak dasz CO to zdrowie mu wróci, ale i tak będzie spadać- koń po 25 roku traci je aż zdycha. Jak się przestaniesz nim zajmować to koń pozostanie w takim stanie, w jakim jest i nie zdechnie dopóki nic z nim nie zaczniesz robić.

      Usuń
    2. jak chcesz go zabić to czemu pytasz?

      Usuń
    3. Bo nie chce być mordercą pewnie :)

      Usuń
  4. Super posty, świetnie się czyta. No, i wesołego zajęca... A, to nie te święto xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie wesołego lepienia jajeczek! ;)

      Usuń
  5. ''Uwaga, patrzcie, manna z nieba leci! A, nie, sorry, to tylko łupież.''
    ''Ktoś powiedział, że ten koń wygląda jak grzyb (konkretnie muchomor sromotnik bezwstydny [...])''
    Padłam.
    Super post, czyta się chyba lepiej niż pierwsza część.

    Mam takie pytanie odnośnie bloga, niekoniecznie do Ciebie, Sam:
    Kiedyś Adencjo zbierał screeny torów do zawodów na wysokim poziomie, żeby potem się tym podzielić. Czy ten post kiedyś będzie opublikowany?
    Kamila1005

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje.
      Co do drugiej części komentarza to spróbuję się dowiedzieć i dam znać. :)

      Usuń
    2. Więc tak- taki post rzeczywiście jest w roboczych, aczkolwiek żaden z nowych redaktorów nie ma prawa, aby publikować czyjąś pracę. Mam informację o tym, iż jest plan powstania posta odnośnie zawodów oraz konstrukcji torów, ale nie będzie on opierał się na screenach zebranych przez Adencjo. Niestety, w tym momencie nie jestem w stanie powiedzieć kiedy on się pojawi.

      Usuń
    3. Oki. Dzięki wielkie, jesteś najlepsza <3

      Usuń
  6. Szczerze mówiąc aż szkoda mi było tracić czas na czytanie tego postu.Po przeczytaniu tytułu i wstępu, od razu zrezygnowałam.Według mnie opisywanie typów graczy w naszej społeczności to strata czasu.Można by było wrzucać więcej praktycznych rzeczy, jak o hodowli, grafice, wycenach koni, przedmiotów, itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sobie czytaj praktyczne rzeczy, jak o hodowli, grafice, wycenach koni, przedmiotów itp., a tą serię pomijaj- nie ma obowiązku czytania wszystkich postów na blogu. :) Wielu osobom moje posty jednak przypadły do gustu.

      Usuń
  7. Post jak zwykle - brak słów, taki wspaniały (: !
    A co do petycji - zrealizowane zostały (co najmniej) dwie: gracze prosili o "unipegi" - dostali. Oraz o to,by konie miały ekwipunek - to również jest (;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      I jeszcze wiem o petycji z przedmiotem dającym poprzednie maści. Dobrze się czasem doedukować, ale nie oszukujmy się- większość petycji to totalna bzdura. :)

      Usuń
    2. W sumie o unipegi prosili, ale nie jestem pewna czy raczej nie chodziło o krzyżowanie rogów z pegazami i dziedziczenie skrzydeł w tym przypadku (bo prośby o dziedziczenie skrzydeł wielokrotnie w petycjach widziałam). Więc w pewnym sensie prośba spełniona ale raczej w kwestii idei istnienia rogatych pegazów niż tego co chciano w petycjach. Ale być może się mylę, bo szczerze w ten bełkot petycyjny od dawna się nie wczytuję. Bo większość pomysłów jest totalnie od czapy.

      Usuń
    3. Gratuluję. Tekst rewelacyjny. Do Rekinów Biznesu można dodać jeszcze wszelkie pseudokonkursy i loterie z serii 'ale okazja!' (chyba, ze w momencie chichrania przegapiłam to w którymś z punktów ;)). Ja się ciągle dziwię jak ludzie mogą być tak naiwni i biorą udział w tym wyłudzaniu koni i CR. A potem płacz, lament bo ktoś go okradł, a nagrody nie było :-x Swoją drogą też długo gram i myślałam, że już wszystko widziałam. A i tak ludzie ciągle mnie zadziwiają. Najbardziej jednak wbił mnie w ziemię dzieciak, który dał mi dostęp do swojego konta (nie mam zielonego pojęcia nawet kto to jest), bo on/ona nie ma czasu grać, a teraz idzie do koleżanki. A ja mam oporządzać konie bo mi dobrze idzie O.o To co prawda nie pasuje do tematu Płaczki, ale jest jeszcze jedna rzecz która mnie szalenie śmieszy, do czasu aż mnie nie zirytuje ;-) - grupa Szantażystów Moralnych. Dzieli się na dwie grupy. Pierwsza to klikacze - kliknij mi bo inaczej ci nie kliknę (dotyczy gratulacji i wszelkich klik za klik). To nie klikaj. Przeżyję ;-)Gratulacje są darmowe, więc chcesz dać, to daj. Mnie to rybka. A jeśli na tym aż tak zależy - pogratuluj i napisz na priv, że potrzebujesz gratulacji, mnie już kliknąłeś i czy mogłabym też kliknąć. Jak bum cyk odkliknę jak tylko przeczytam (i przypuszczam, że większość by tak postąpiła, nikt nie odmawia ładnej prośbie ;-)) Ale nie rób łaski że coś mi dasz, skoro to nic i tak nie kosztuje. To samo dotyczy piniat i innych darmowych klików. A druga to handlowcy - kup albo dam do schroniska! Moja naturalna reakcja to - no i? A daj! Marchewka na drogę XD Życzę dalej takiej lekkości pióra. Pozdrawiam B.

      Usuń
    4. @Anonim (ten pierwszy)
      Tak, też to pamiętam (: Było kilka podobnych opierających sie na tym samym - by były unipegi.

      Usuń
  8. A mi się właśnie bardzo fajnie ten post czytało ;) Już się bałam że tylko mi przeszkadzają tacy gracze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie tylko Tobie- wielu ludzi oni irytują, a są też tacy eksperci, którzy irytują swoim zachowaniem, a psioczą na innych. :)

      Usuń
  9. Oby więcej takich postów ;D Nic tylko się śmiać (albo płakać...) xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płakać i modlić się o to, żeby samemu takim nie być :)

      Usuń
  10. Sklasyfikowane nieźle ale do tego dodałabym jeszcze wiecznych hejterów, którym nie podoba się wszystko i wszyscy na całym howrsowym świecie.
    Anya003

    OdpowiedzUsuń
  11. A no i zapomniałam oczywiście dodać, że najbardziej znielubionym
    przeze mnie typem są właśnie ci eksperci i hejterzy. Ci pierwsi mają zawsze najwięcej ,,dobrych rad", mimo, że nie znają kompletnie człowieka, sytuacji, tematu etc. A drudzy co byś nie powiedziała/zrobiła, kim byś nie była to wieczny ,,heeejt, bo tak trza!!!" Przyznam, że zazwyczaj nie lubię sarkastycznych wypowiedzi ale Twoja mi się akurat podobała :)
    Anya003

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejter może być w każdym podtypie, dlatego nie uwzględniłam go osobno :)
      Dziękuję.

      Usuń