Witamy na pierwszym polskim blogu o Howrse w zupełnie nowym wydaniu! Zapraszamy na naszą grupę ogłoszeniową na Facebooku - banner z odnośnikiem na bocznej kolumnie.

niedziela, stycznia 31

Prawo a Howrse- pytanie.

Cześć, to ja.
Po tak enigmatycznym, acz pięknym początku czas przejść do konkretów. Piszę do Was, bo mam pytanie odnośnie Waszego zdania w tym temacie. Czy chcielibyście artykuł odnoszący się do aspektów prawnych (tak, realnego, obowiązującego prawa) w kwestii gry online Howrse? Głównie myślałam o tym, aby napisać o oszustwach w grze i dochodzenia swoich racji drogą prawną, ale jeśli mielibyście jakieś dodatkowe pytania to prosiłabym umieszczać to pod tym postem.
Pytam o to, gdyż ostatnio [wszyscy] cierpię [cierpimy] na totalny brak czasu, dlatego chciałabym się dowiedzieć (tak przypuszczalnie) o to, czy taki post będzie chociaż trochę interesujący, bo jeśli mam poświęcić czas na szukanie odpowiednich materiałów do tego, a potem zostać przez 99,9% procent populacji zmieszana z zupą grochową, to już wolę tą zupę sobie sama ugotować.

A, i jeszcze jedno. Nie, nie każcie mi pisać spoilerów i innych tego typu rzeczy, bo to totalnie nie jest moja działka. 

Chleb Mocy Letniej

czwartek, stycznia 28

Jaki wybrać sprzęt do rysowania komputerowego i klasycznego? Czyli kurs grafiki z Baki.

Rysowanie, pojęcie tak rozległe i głębokie, jak delta morza Kaspijskiego, lub odległość kopniętego przez życie ziemniora od drogi. Dziś moje drogie dzieci zajmiemy się tym bez czego artysta jest jak dupa bez papiru lub Chleb bez swego chleba. Czyli sprzętem do rysowania. Jednak musicie pamiętać, że to nie sprzęt czyni z ciebie ,,kozaka",a twój talent, wyobraźnia i chęci. (Nie, nie da się tego kupić na allegro o jak mi "pszykro", ale myślę, że jeszcze jakieś mózgi może mają) Osoba posiadająca zestawy do rysowania i tablety, których ceny liczone są w tysiącach może rysować tak samo ch*jowo, jak osoba posiadająca tylko ołówek i gumkę. Za to prawdziwy "artist" narysuje arcydzieło przy pomocy jednej kredki, jednego ołówka lub w przypadku komputera np. touchpada. Więc nie martwcie się jeśli nie macie kasy na sprzęt, kasa przyjdzie z czasem, za to ,,to coś" nigdy samo nie przyjdzie.

niedziela, stycznia 10

Aktualizacja - ekwipunek

Cześć!
Dawno nie pisałam na blogu, jednakże pozbierałam siły i wracam. Jak niektórzy wiedzą to właśnie ja aktualizuje zakładkę Howrse ABC. Jest tam bardzo dużo rzeczy, które trzeba poprawić. Dlatego z mojej strony posty będą pojawiać się rzadziej niż u innych.

sobota, stycznia 9

Oł maj Chleb! Czyli Howrse inaczej (3)

Na wstępie zaznaczę, że posty zasadniczo miały pojawiać się co czwartek, niestety, ze względu na mój nieszczasny chroniczny brak czasu będzie z tym różnie. Dziś będzie mega krótko (nie będzie więc można tym razem ponarzekać, że tl;dr), bo post praktycznie będzie o niczym sensownym, poza tym piszę na kolanie, lewym (bo prawe w dalszym ciągu uszkodzone). Chłód, ból złamanego tipsa i halucynacje, ale spoko ludzie, poprawię się.

Dziś będzie trochę miszmaszowo. Później powiem parę słów o promocji, ale na początek zacznę mówić o Januszach Prawilności, którzy dokonują własnymi ręcyma samosądów w świecie pikseli. Gwoli wyjaśnienia zacznę może od regułki z bardzo mądrej książki. Więc tak, słownik języka polskiego mówi, iż: "samosąd- samowolne ukaranie kogoś z pominięciem postępowania sądowego". Jak wiemy, że na konikach nie istnieje takie coś jak Sund Najwyszsczczy, a Owy i inne pany Owlientowce mają wszystko w serku topionym (marki nie podam, bo artykuł sponsorowany nie jest), więc taka sytuacja to jest wprost idealne miejsce bytowania dla wirtualnych szeryfów. Ktoś zrobił coś Z-A-K-A-Z-A-N-E-G-O (in fact rzecz nie musi być zakazana, wystarczy, że Johnny the sheriff tak uważa)? Trzeba go oczywiście ukarać! No dobra, ale jak? Ano s..rak. Janusze mają to do siebie, że są również bardzo przedsiębiorczy. Pewnym jest, że dla dobra tego świata odkurzą swoje multi, albo wykorzystają swoich best friendów for ever. Plan? Oczywiście, że skrzętnie przemyślany. Jest kilka opcji:
1. zaczną się upraszać o ciepłą posadkę sittera, dostaną współdzielenie i wtedy podczas minuty nieuwagi wyczyszczą konto
2. to samo co wyżej, ale pod postacią blupera lub innego Don Pedra
3. będą próbować oszukać ofiarę w inny, równie kreatywny sposób
No dobra, ale co potem? Potem, o ile się im uda, odbywa się masakra. Na gruzach Januszowości wyrasta Bóldupnik, którego utrzymać musi całe Howrse. Ten to upierdliwa menda. Będzie pisać do każdego o jałmużnę, nawet jeśli nawet nie zna tej osoby, bo ból tak ogromny po stracie. Osobiście nie popieram takich akcji, jak się ma znajomych to niech oni pomagają poszkodowanemu, są "fundacje", to nie jest ZSRR, żeby każdy miał to samo i równo. Zasadniczo.. żeby zgłosić się do fundacji to wypadałoby mieć dowody, a duża część z tych ziomali do dziś screeny aparatem z Nokii robi, także jedyne co im się w rzeczywistości należy to soczysty kopniak między dwie doliny na "do widzenia" w podziękowaniu za zawracanie gitary.

Dobra, a teraz o naszej (EKHEM) ukochanej promocji- Bitwie na śnieżki.
Zasadniczo promocja z założenia jest spoko, ale jakoś taka.. mało polska. Wczoraj w wannie (nie w wc, żeby nie było) wpadłam na pomysł jak ją ulepszyć, a więc tak:
Mamy śnieżki, które zbieramy tak jak dotychczas w UFOsach. No, ale to nie powinny być bzdety typu AŻ jedna sztuka PD czy jabłko, a jednodniowe bany, których każdy miałby do rozdania pięć w ciągu każdego dnia (obowiązkowo) inaczej, wylatywałby z zabawy (wykluczałoby to udział multi). Zbieramy te bany i rzucamy w każdą osobę, której ryj konto nam się nie podoba, ale dana osoba nie dostałaby informacji o tym, że została rzucona. Na koniec promocji najwyższe miejsca miałyby te konta, które zostały nietrafione lub trafione najmniejszą ilość razy. A, i oczywiście po zakończeniu promocji bany wchodziłyby w życie. 
Pomysł tak piękny, że aż wspaniały, na pewno każdy byłby szczęśliwy z takiej promocji. Frustracje zostałyby wyładowane, a biedne kamienie przy drogach nie byłby kopane z taką zawziętością. Promocja ta ma potencjał, ja w nią wierzę, bo na razie to jest jakaś tania popierdółka, a nie dumnie brzmiąca bitwa. Co to ma być, rzucanie się śnieżkami jak króliczym ogonkiem, aby się tylko nie wykrwawić przypadkiem w trakcie. Och tak, gra bez ograniczeń wiekowych, brak przemocy tak bardzo. Szkoda, że przemoc to również znęcanie się psychiczne, w tym bany za jakieś totalne bzdety nie mające większego wpływu na nasze życie.


A teraz mi wybaczcie, ale...
Jak Nicolai w podskokach muszę spadać juz, cuz I'm late again.

środa, stycznia 6

Polskie Prace w Głosowaniu Styczeń. Czyli głosuj na Polaka!

Wszystkie polskie prace, które zostały do nas przysłane będące w styczniu w głosowaniu. Zapraszam do oglądania, głosowania i oceniania :)


poniedziałek, stycznia 4

Czarna Perła. Przedmiot na czarnym rynku.



Ponieważ stary post mówiący, o Czarnej Perle jako przedmiocie na Czarnym Rynku oraz jej zasadach jest już przestarzały (Możliwe, że wisi kasę Mojżeszowi.) Baki postanowiła zastąpić go aktualnymi informacjami, żeby przypadkiem ktoś nie zaczął rysować maści dla towarzyszy, pewnie i taki delikwent by się znalazł. Także zapraszam do lektury.